Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 sierpnia 2014

O zapachu, który skradł mój nos :)



Witajcie:) Ostatnimi czasy miałam potrzebę sprawdzenia na własnej skórze wosków od Yankee Candle. Nie mogłam ich nigdzie dostać stacjonarnie, więc tylko przeglądałam blogi, czytałam o zachwytach blogerek na temat tych osławionych wosków, a ja przez kolejne miesiące zastanawiałam się o co tyle hałasu. I przyszedł czas, kiedy grzebiąc w necie napotkałam na informację, że cały asortyment YC dostępny jest w moim mieście, w sklepie z ... bielizną :) Ucieszyłam się, ponieważ nareszcie mogłam je powąchać na żywo. Przyznam szczerze, że w sklepie, pośród wieeelu wymieszanych ze sobą zapachów, ciężko wybrać coś dla siebie. Pierwszym woskiem jaki wybrałam na próbę, był Baby Powder, później wróciłam jeszcze po Black Cocconut i Pineapple Cilantro. Kolejnym krokiem było złożenie zamówienia w internecie. Tutaj polecam bardzo, ale to bardzo gorąco sklep CandleRoom, w którym znajdziecie wszystko co związane z YC. To nie jest żadna reklama ani propaganda przeciwko goodies :)

A więc zamówiłam sobie 8 wosków, które całkiem w ciemno, okazały się strzałem w 10.


Jak widzicie, na pierwszym miejscu jest wosk o nazwie Beach Wood i to on właśnie skradł moje nozdrza.





Od razu mowie, że nie znam się na zapachach, nie potrafie powiedzieć co zawiera nuta głowy w perfumach, dla mnie liczy się sam zapach całości. Ten zapach niesamowicie pachnie. Solą, morzem, mężczyzną :) trochę dymem.


Każdy ma inne powonienie i trzeba samemu sprawdzić, czy zapach przypadnie nam do gustu. Mi przypadł do tego stopnia, że zastanawiam się nad zakupem świecy :)

A Wy macie już swoje woski? Który zapach najbardziej Wam się podoba? Piszcie :)




środa, 9 lipca 2014

Kolejna kosmetyczna oferta Biedronki

Nudząc się w pracy wpadłam na cudowny pomysł napisania notki :) Na stronie Biedronki pojawiła się właśnie nowa oferta pt. "Lato w kosmetyczce cz. II". Z pierwszej części tej promocji zakupiłam zestaw składający się ze szczotki podobnej do TT oraz kapsułek ze skrzypem polnym, o czym pisałam w poprzedniej notce. 
Co mnie zaciekawiło w nowej ofercie to przede wszystkim żele pod prysznic Oceania w cenie 2,95zł / 500 ml. Bardzo lubię żele z tej firmy, są tanie, wydajne i bosko pachną. Jestem ciekawa jak się sprawią nowe zapachy :)

Inne biedronkowe żele, tym razem z BeBeauty również mi pasowały, ale jak miałam wybór to zawsze wybierałam te z Oceania. Teraz z okazji promocji pewnie się skuszę, bo żeli nigdy dość :) Do żeli dokładam gąbki, przez pierwsze kilka myć są naprawdę szorstkie i fajnie peelingują skórę. Za tą cenę warto :)


Na pewno na uwagę zasługują kosmetyki do pielęgnacji stóp. Każdy z nas latem odsłaniając stopy nie chce straszyć zaniedbanymi piętami, krzywymi paznokciami itp. Na pomoc przychodzi nam Biedronka ze swoją ofertą.
Ja pokuszę się o złuszczającą maskę do stóp. Maska jest w formie skarpetek nasączonych substancjami złuszczającymi zrogowaciałą skórę. Przez tydzień skóra odchodzi płatami (nie wyobrażam sobie chodzić w tym czasie w odkrytych butach), wygląda jak wylinka ale ponoć efekt jest warty wszystkiego. I do tego dochodzi niska cena. Zakupię je sobie, ale z testowaniem poczekam na chłodniejsze dni.


Nic więcej nie zwróciło mojej uwagi. Całą ofertę znajdziecie Tutaj

niedziela, 6 lipca 2014

Skrzyp Vitalsss i "niby" Tangle Teezer - biedronkowy ukłon w stronę włosomaniaczek :)



Witajcie :) Dziś na tapecie mój najnowszy nabytek z Biedronki. Postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią na temat podróbki popularnego Tangle Teezera, a nóż widelec któraś z Was się zdecyduje na podobny zakup póki trwa oferta. Na temat kapsułek mam niewiele do powiedzenia póki co, ponieważ dopiero zaczęłam je brać i efekty, o ile jakieś będą, opiszę za jakiś czas.



 Jak widzicie, za zawrotną cenę 14,99zł dostajemy opakowanie 45 kapsułek zawierających skrzyp polny, pokrzywę, witaminy oraz cynk. Do kapsułek dołączona jest szczotka do włosów łudząco przypominająca uwielbiany przez blogerki Tangle Teezer. Nie miałam porównania z orginalnym TT ale uważam że działanie oraz wygląd  mają bardzo podobne. 


Mam duże dłonie, ale szczotka dobrze leży w dłoni. Ani razu mi nie wypadła a już używałam jej kilka razy. Czesałam suche i mokre włosy, szynszyla i moją mamę i na każdym spisała się świetnie :)
Nie wyrywa włosów, szczotka sunie po włosach raz za razem rozplątując nasze kołtuny.






Tu macie jeszcze trochę informacji odnośnie kapsułek.

Co do szczotki, to z czystym sumieniem mogę ją polecić jeśli nie chcecie wydawać pieniędzy w ciemno kupując TT. Ja jestem zadowolona i za te 15zł warto się zaopatrzyć w taką szczotkę. Lećcie do Biedronki póki jeszcze czas :)

A.