piątek, 8 czerwca 2012

Kolejne rozdanie :)

Tym razem u Yasinisi, które znajdziecie pod adresem 




  •  rozświetlacz marki Marcelle - niedostępny w Polsce
  •  cień sypki Marcelle w kolorze Fantasia
  •  cień w kredce Smoothie marki Annabelle, w kolorze Melonade
  •  pędzelek do cieni Maestro
  •  lakier do paznokci Eveline
  •  żelowy eyeliner Wibo
  •  zestaw ozdób do paznokci.

  • poniedziałek, 4 czerwca 2012

    Mani inny niż wszystkie

    Dzisiaj chciałam Wam pokazać mani, które urzekło mnie totalnie i gdy je zobaczyłam na FB postanowiłam z miejsca zrobic sobie takie paznokcie. Fota, która mnie zainspirowała pochodzi stąd : KLIK. Powiem Wam, że nigdy nie widziałam takich paznokci, a wykonanie jest proste i banalne. Wystarczy mieć matowy czarny lakier lub tak jak w moim przypadku matowy top coat, który ostatnimi czasy robi się bardzo popularny. Do tego czarny lakier z pędzelkiem do zdobień i można malować :) Efekt nie jest podobny do żadnego innego, więc jeśli chcecie "błysnąć" w towarzystwie to polecam :)

    Do wykonania mojego mani użyłam:



    • czarny lakier z chińskiego sklepu 
    • czarny lakier do zdobień z Lovely
    • top coat z matowym efektem z AllePaznokcie


    A wygląda to tak:




    Wybaczcie brudne skórki. 

    Jak Wam się podoba? :)

    Buziaki :)

    sobota, 2 czerwca 2012

    Bubel ever forever :P czyli lakier GR

    Bardzo, ale to bardzo ubolewam nad żółtym lakierem z mojego zamówienia Golden Rose. Napaliłam się na niego jak szczerbaty na suchary, był moim "must have" a wyszła jedna wielka dupa.. 



    Jak wiadomo, żółty kolor należy do obowiązkowych barw nadchodzącego lata. Idąc tym nurtem zachęcona pozytywnymi recenzjami na blogach i innych, zamówiłam sobie wreszcie upragniony lakier. Pierwsze wrażenie było pozytywne, kolor urzekł mnie tak, jak się tego spodziewałam. Wesoły, dość intensywny odcień będzie w sam raz na gorące letnie dni. Będzie, jeśli wcześniej go nie wyrzucę  i nie zastąpię innym...

    Już przy pierwszym malowaniu coś mnie zaniepokoiło. Po wypróbowaniu dwóch innych lakierów GR, w tym jednego z tej samej serii spodziewałam się, że pomaluję max dwie warstwy i po zawodach. Niestety, dwie warstwy niewiele dają, właściwie to prócz prześwitów i marnego koloru nie dają nic. Do pełnego krycia potrzeba 4 [!!!] warstw, co jest dla mnie nie do przyjęcia. Oprócz tego robią się straszne smugi, położenie ostatniej warstwy jest czynnością wymagającą ogromnych pokładów cierpliwości i mocnych nerwów, bo nie można cienkiej warstwy lakieru rozprowadzić równomiernie na całej płytce, tylko od razu lepiej malować pędzelkiem wyjętym prosto ze słoiczka jedno wielkie grube warstwisko!. Lakier z tego powodu długo schnie, a po wyschnięciu pod lakierem tworzą się pęcherze powietrza! Wygląda to tragicznie i nieestetycznie ;/ Wszystko mogłabym znieść, ale nie te pęcherze. Zawiodłam się okropnie na tym lakierze. Jedyny plus jest taki, że przy tylu warstwach lakier trzyma się dosyć długo, malowałam w niedzielę, a dziś jest sobota.

    Kilka fotek:

     Po pomalowaniu paznokci myślałam jak zamaskować te nieszczęsne bąble i wymyśliłam czerwone kropeczki :P 


     Tutaj, jak się dobrze przyjrzycie, zauważycie między czerwonymi kropkami te wstrętne pęcherze...


    W tej wersji też fajnie by wyglądało takie mani :)

    Mimo tych wszystkich złych rzeczy, które lakier robi, moje paznokcie robiły furorę i nawet pan kierowca PKS nie przeszedł koło nich obojętnie :) 

    Buziaki :)

    piątek, 1 czerwca 2012

    Skittles :)

    [paznokciowy%2520dzieD%2520skittles%255B4%255D.jpg]

    Skoro wszyscy wrzucają foty swoich kolorowych paznokci to i ja się pochwalę. Tydzień temu w pełni nieświadoma czegoś takiego jak "Skittles"  pomalowałam paznokcie na wiele kolorów. Parę dni później przeczytałam o tym właśnie nurcie gdzieś w necie i się zdziwiłam, że mój wymysł ma swoją nazwę. Mało tego, inni też tak malują paznokcie i to ma jeszcze swój dzień :) Widocznie mało obeznana jestem w świecie, skoro takie rzeczy mnie dziwią :P Tak oto wyglądały moje paznokcie kilka dni temu:




    Wybaczcie zdjęcie, ale TŻ nie umie zbytnio obsługiwać nikona :P A sama więcej zdjęć nie robiłam, bo kto chciałby to oglądać :P


    Szału niema ale mi się podobały :)

    czwartek, 31 maja 2012

    Rozdanie u Miss Dior Cherie :)

    Łu huuu ! Pojawiło się nowe rozdanko, w którym nie omieszkam wziąć udziału :) Nagrody są fantastyczne więc zachęcam do udziału:) Notkę o rozdaniu macie tu [klik]. A oto fotki tego, co można wygrać :




    Ja wezmę udział bardzo chętnie :) A Wy?

    środa, 30 maja 2012

    [TAG] The Vampire Diaries

    Łiiiiiii.. I przyszła draka na Anusiaka xD Na ten tag natknęłam się dziś na dwóch blogach i korzystając z okazji, że Katalina [Sugar & Spice] przetłumaczyła na nasze wersję angielską, postanowiłam odpowiedzieć również i ja :) No to jedziem:

    1. W jaki sposób dowiedziałaś się o serialu?


    Oj nie pamiętam. Ale na pewno było to po obejrzeniu pierwszej części "Zmierzchu" kiedy to zafascynowana miłością wampira i zwykłej dziewczyny szukałam książek o podobnej tematyce. Wówczas natknęłam się na "Pamiętniki wampirów" a od książki do serialu była już krótka droga :)


    2. Kto jest twoim ulubionym bohaterem?


    Coraz bardziej lubię Damona, na początku jednak prawie go nienawidziłam :P Nie mam swojej ulubionej postaci w tym serialu. 


    3. Gdybyś była wampirem żywiłabyś się krwią ludzi czy zwierząt?


    Na pewno ludzi. Moich wrogów. Żeby mieli za swoje :P 

    4. Team Stefan czy Team Damon?


    Hm.. Gdyby to było pytanie "Delena czy Selena" wybrałabym Delene. Jednak wybiorę Stefana :)


    5. Jaka jest twoja ulubiona supermoc?


    Czytanie w myślach :) i umiejętność szybkiego poruszania się. Czary też są fajne.


    6. Gdybyś miała być jednym z bohaterów serii, kim byś była?


    Chciałabym być Caroline albo Bonnie. 


    7. Czy przeczytałaś książkową serię TVD?


    Tak, ale tylko 2 części. Czytałam je w wakacje, a części trzeciej nie mogłam wówczas dostać w żadnej bibliotece i tak jakoś przeminęło z wiatrem, że nie przeczytałam :P


    8. W kim z serialu się podkochujesz?


    Fajny był mr Saltzmann i cały czas podoba mi się brat Eleny. Tylko jak on ma na imię? :P


    9. Co myślałaś o serialu na początku i czy zmieniło się to z czasem?


    Jak już mówiłam, nie cierpiałam Damona. A sam serial wydał mi się gorszą wersją "sagi Zmierzch". To się jednak zmieniło i myślę, że serial jest równie dobry, nawet lepszy niż książka. 

    10. Kto jest twoim ulubionym czarnym charakterem?

    Jeśli czarny charakter może być ulubionym... Właściwie to nie wiem, na pewno nie Klaus.  Może alter ego Alarika, zawsze byłam ciekawa co tym razem wymyśli, odkąd się wydało, że istnieje :P I wredna małpa Katrina Petrowa, miała fajne kiece na bal :) A może to była Elena? :P

    A Wam podoba  się serial? 
    Zapraszam do zabawy :)



    wtorek, 29 maja 2012

    I po weekendzie...

    Wiem, wiem, już wtorek, więc teoretycznie powinnam myśleć już o planach na przyszły weekend, a tym czasem rozpamiętuję jeszcze poprzedni... Wcześniej nie miałam czasu na pisanie notki, ponieważ terminy na uczelni gonią i musiałam zająć się czymś ważniejszym :P Ale już jestem i coś Wam pokażę :) 

    Mój TŻ od niedawna ma swoje własne auto i w minioną niedzielę przyjechał do mnie, co tym samym było jego pierwszą poważniejszą wyprawą poza miasto [mieszkamy ok. 40 km od siebie]. Kiedy już zakołował do mnie, postanowiliśmy wykorzystać ładną pogodę i pojechać nad jezioro. Może wyprawa niezbyt fascynująca, ale zdecydowanie bardziej wolę odpoczynek nad wodą niż łażenie po mieście. Zasięgnęłam informacji od koleżanki jak tam dojechać, bo nigdy jeszcze nie byłam w tamtych okolicach, mimo że to miejsce leży śmiesznie blisko [ok. 9km od mojego miasta] ale ani trasa dojazdu nie jest ciekawa, żeby jechać tam rowerem, prawa jazdy nie mam a iść na piechotę też nie ciekawie. Jak już dojechaliśmy, ogarnęła nad pełnia szczęścia :) Duży pomost, mało ludzi, wejście i parking darmowy, ładna pogoda. Żyć nie umierać :) Żałowałam, że nie wzięłam stroju kąpielowego, ale wydawało mi się, że jest jeszcze za wcześnie na pływanie. Ale i tak nie mogłam się oprzeć pokusie zamoczenia nóg. Było fantastycznie. Odkąd pamiętam, lubiłam jeździć nad wszelkiego rodzaju akweny, duże i małe, a największym marzeniem do spełnienia w najbliższym czasie jest wyprawa na Mazury. No dobra, starczy tego gadania, wrzucam kilka fotek :)











    A Wam jak minoł weekend?
    Buziaki :)